R E K L A M A

O R L I K
Logowanie
W Y D A R Z E N IA
- 2011-12-02 - Mecz PALS - Beskid GOSiR Iwonicz-Zdrój - Krościenko Wyżne
- 2011-12-09 - Mecz PALS - Mechanik Krosno- Beskid GOSiR Iwonicz-Zdrój
- 2011-12-11 - Mecz ALTS - Skarbek II Gogołów - Beskid GOSiR Iwonicz-Zdrój
- 2011-12-15 - Gminny Turniej Piłki Ręcznej
- 2011-12-18 - Mecz ALTS - GOSiR Iwonicz-Zdrój - Jasiołka Szebnie
- 2011-12-23 - Mecz PALS - Beskid GOSiR Iwonicz-Zdrój -SKM Kopytowa
- 2011-12-30 - Mecz PALS - Grom Łężany - Beskid GOSiR Iwonicz-Zdrój
| Zła passa przerwana !!! LKS Lubatowa - Błękitni Żeglce |
|
29 sierpnia LKS Lubatowa rozegrał trzecie spotkanie w rundzie jesiennej. Przeciwnikiem LKS Lubatowa byli Błękitni Żeglce z którymi po ciekawym meczu choć opiewającym w brzydkie momenty gry zwłaszcza w drugiej części spotkania, Lubatowa wygrała 3:1.
Relacja meczu: W pierwszej części spotkania gra była chaotyczna i dostarczyła mało emocji. Nielicznie zagrażaliśmy przeciwnikowi, choć każda ze stron miała po jednej stu procentowej okazji do zdobycia bramki. Po naszej stronie miał ją Łukasz Zając, który po minięciu dwóch zawodników i bramkarza gospodarzy, wydawało się, że spokojnie umieści piłkę w pustej bramce, ale ofiarna interwencja piłkarza z Żeglec uchroniła jego zespół przed stratą bramki, który zablokował strzał Zająca. Dla Błękitnych tzw. "setkę" stworzyli nasi piłkarze kiedy to Dominik Pernal źle obliczył lot piłki, a ta mijając jego spadła prosto pod nogi zawodnika miejscowych, który w dogodnej sytuacji z ok. 8 metrów uderzył w poprzeczkę. Pierwsza połowa skończyła się sprawiedliwym remisem 0:0. W drugiej odsłonie spotkania gospodarze zdecydowanie ruszyli do ataków czego efektem był gol dający prowadzenie. Zawodnik Błękitnych urwał się naszym obrońcom i z ostrego kąta umieścił piłkę w długim rogu Zygmunta. Miejscowi nie rezygnowali i chcieli dopiąć swego jednak dobrą paradą popisał się Michał broniąc groźny strzał z dystansu. Odpowiedź z naszej strony była błyskawiczna kiedy to Jarek Zygmunt wpadł z piłką w pole karne i uderzył w słupek. W 65 minucie na boisku pojawił się Łukasz Cichoń, który zmienił Tomka Kanię. Natomiast w ok. 70 min. padł gol wyrównujący dla Lubatowej autorstwa Łukasza Zająca. Nasz zawodnik dostał dobrą piłkę ze środka boiska i w czystej sytuacji uderzył nie do obrony. Mieliśmy remis i co raz lepszą grę naszego zespołu. W 75 min. na placu gry pojawił się Grzesiek Bąk zastępując Daniela Folcika. Dużo walki i chęci do gry sprawiły, że Lubatowa stwarzała sytuacje podbramkowe. Efektem tego była kolejna bramka w wykonaniu Łukasza Zająca, który minął obrońców gospodarzy i w czystej sytuacji nie dał szans bramkarzowi na skuteczną interwencję. Chwilę później Łukasz mógł postawić kropkę nad "i", ale zaprzepaścił (obrona bramkarza) rzut karny podyktowany za faul na Jarku Zygmuncie. Nerwowa końcówka na pewno nie mogła się nikomu podobać, żółte kartki, wątpliwy karny dla rywali spowodowało brzydkie zachowania zawodników (chamskie faule) i słowa adresowane w kierunku arbitra ze strony gospodarzy sprowadziły poziom gry do najniższej kategorii, ale LKS grał dalej swoje i po pięknym rajdzie lewą stroną boiska i wykończeniu akcji przez Sebastiana Kucę, prowadziliśmy 3:1 i pewne było, że tego zwycięstwa nie oddamy do kilku ostatnich minut. Ostatni gwizdek sędziego i LKS łamię złą passę z poprzedniej rundy z Żeglcami. Brawo dla zawodników za walkę i zaangażowanie szczególnie w drugiej połowie, a także gratulacje dla "Bastka", który zdobył swoją pierwszą bramkę w seniorach. Za tydzień mecz na własnym boisku z Jaśliskami, które są jednym z faworytów do awansu. |







